patrzę w pustkę moich oczu …
daremnie szukać w nich mnie samego .
obrazu mojej duszy…
emocji , wrażeń , myśli.
dziś jestem ponownie białą kartą .
niezapisanym przez nikogo kawałkiem ludzkiej egzystencji.
wyrzutem własnego sumienia.
wrogiem swojego minionego bezpowrotnie czasu…
uczę się chodzić jak ślepe kocię…
chwiejnie i po omacku szukając drogi własnej.
uczę się rozpoznawać smaki i zapachy…
ponownie i od nowa jakbym dopiero teraz istnieć zaczął.
przestrzeń chłonę każdą cząstką mego ciała.
czas jak nigdy przecieka mi przez palce nie powstrzymywany.
od dziś wszystko już nie ma tej wagi…
lewituję na granicy istnienia i niebytu.
wypowiadam słowa płynące nie z mojej głowy … ,
z którymi jednak godze się poddajac ich emocjom.
myśli me płyną nieukierunkowane , chaotyczne , nieodgadnione czasem.
oddycham wreszcie piersią pełną , lekką , energią nabrzmiałą.
zaskakuje mnie spokój i zgoda w głowie mojej.
jakaś energia przenika mnie prowadząc w nieznane …
wychodzę ze skorupy tworzonej od lat…
…już nie ochronnej.
… swojej i tylko swojej pamięci o tym kim kiedyś byłem…
…kim teraz jestem…
..kim zostać chciałbym….
dodane:
03-12-2008 ... przez:
raq ... jako myśli czyste, promieniste ... skomentowano: 3 razy »







Aniołem byłem, ale ręce oprawców skrzydła mi wyłamały…
A drobne paluszki dziecięcych rąk wyskubały z nich pióra,
Tak na wszelki wypadek …
…Abym nie odleciał nieoczekiwanie.
Pozbawiono mnie świętości wciągając w grzech i przyziemność tego świata.
Aniołem byłem .
Nie podołałem wyzwaniu.
Nie uniosłem brzemienia.
Nie wzniosłem się ponad przeciętność…
Oskubano mnie z mojej świętości…
Jak rosołową kurę w niedzielny poranek.
Daremnie poruszać ażurowymi skrzydłami.
Daremnie wytężać siły gdym łańcuchem przy kaloryferze przypięty.
Daremnie domagać się szacunku i współczucia.
Zasłużyć można jedynie na kolejny kopniak celnie wymierzony…
Aniołem byłem…
Teraz jestem łańcuchowym psem
W jego najsurowszym stadium.
Krótkowzrocznym.
Krwiożerczym.
Pełnym nienawiści do istot bez brzemienia uciskającej obroży…
Ogonem już nie merdam.
Pojąłem,że oznaką to słabości…
Daremnie oczekiwać człowieka,
Który byłby tego godzien..
…Aniołem BYŁEM…
POZOSTAŁEM kundlem…

dodane:
28-01-2008 ... przez:
raq ... jako myśli czarne ... skomentowano: 2 razy »





…Chcę być jak wielki ocean pieszczący wyspę Twego ciała najdelikatniejszym muskaniem swoich fal.
Chcę opływać błękitem wody piaszczyste plaże…
Pragnę zmienić się w wiatr.
Zabłąkać się w Twoje włosy.
Szeptać słodko do Twoich uszu najcudowniejsze ze słów ziemi…
Chcę byś słońcem nad Twoją głową.
Ogrzewać Cię ciepłem swoich promieni.
Brązowić skórę.
Rozpraszać mroki mijającej nocy…
Chcę być wodą.
Którą pijesz.
Którą spłukujesz lęki i trudy minionego czasu.
Chłodem i wilgocią pragnę ożywiać Twoją skórę .
Delikatnym muśnięciem spływać łzą po policzku…
Pragnę i ziemią być pod Twoimi nogami.
Pochłaniać kamienie raniące Twe stopy.
Drobinkami piasku zgubić się między Twymi palcami.
Obeliskiem skały wesprzeć Twe ramię…
Kiedyś przyjdę wysoki.
Wyprostowany-będę drzewem starym.
Zakołyszę gałęziami ramion.
Zaszumię listowiem słów.
Opowiem Ci bajkę moszcząc dla Ciebie-jedynego ptaka przestrzeni gniazdo w zaciszu moich dłoni .
Będzie ciche .
Delikatne.
Ciepłe.
Ukołyszę Cię do snu głębokiego.
Wiecznego niemal.
…łagodnie muskając Twe ciało-rozkoszną jędrność Twoich kształtów…
Chłonąc każde jego drżenie…
Gdy zaśniesz ufna nie odejdę .
Pozostanę jak skała na straży Twego spokoju odganiając radością mroki nocnych koszmarów…
Będę trwał wieki.
Wznosił siłą miłości.
Wzrastał mocą…
KIEDYŚ PRZYJDĘ JAK WSZECHŚWIAT CAŁY…
dodane:
27-01-2008 ... przez:
raq ... jako myśli nieuczesane ... wciąż brak komentarzy »

…jest noc
pełnia księżyca
blada tarcza wędruje po niebie jak opłatek z rąk kapłana w usta wyznawcy…
nie moje!
…jest zimno
czuję jak przenika mnie chłód
sięga moich kości, ścięgien, mięśni
…i jeszcze ten ból rozdzierający czaszkę
wyszarpujący sobie co wrażliwsze kawałki
próbuję zasnąć nim światło księżyca sięgnie wprost mego okna
wsączy się leniwie do pokoju
ten blask jest taki wyzywający, taki intensywny, prowokujący do…
to światło tak wyraźne
…ono porusza pogrążonych we śnie lunatyków
prowadząc po dachach chłodnym blaskiem
…ono rozświetla najczarniejsze mroki wąskich uliczek,
zakamarki ludzkich serc i dusz
budzi bestie śpiące w prawych obywatelach naszych miast…
nie można przed nim uciec?!
…ono rozświetla drogę markotnie zataczającym się alkoholikom
rozdziera mrok przed mordercami barwiąc krew na ich rękach na szczególnie okrutny kolor
księżyca pełni blask w surowy marmur zmienia zacięte twarze sióstr miłosierdzia
na rogu ulicy sprzedających miłość
odbija się łzawym blaskiem w przerażonych oczach dziecka samotnie pozostawionego w domu
tak przed nim nie ma ucieczki!!!
daremnie kulisz się przysłaniając oczy
jego blask wsączy się w twe ciało
owładnie nim przynosząc zgubę!
ten blask zanuci ci straszną kołysankę po której już nie zaśniesz
strzeż się go
uśnij nim sięgnie twego okna, serca, duszy…
boisz się???
tak trzeba!
twoje drugie ja musi umrzeć!
ukręć łeb hydrze nim nie jest za późno!
wyciągnij rękę do słońca blasku
żyj, myśl i kochaj!
…
ty nadal nie możesz zasnąć ?
i ja zasnąć nie mogę
…CZYM DLA MNIE BĘDZIE BLASK PEŁNI KSIĘŻYCA … ???
dodane:
27-01-2008 ... przez:
raq ... jako myśli czarne ... wciąż brak komentarzy »
…Mrozem kałuże ścięte…




Czekam śniegu co barwą niewinności szarość krajobrazu pokryje.
Wszystko zdaje się milknąć w oczekiwaniu.
Ptaki głosy swoje w gardła ciepło schowały.
Wiatr psotnik czeka przyczajony by z płatkami śniegu wyścigi urządzić.
Słońce w kryjówce chmur blasku szczędzi, by nie topić nowo przybyłego puchu.
wszystko oczekuje…
Ludzie jedynie między bólem głowy a rozdarciem zakupowym.
Ktoś nerwowo sinymi dłońmi okna myje.
Postukiwania trzepaczek nadają rytm krokom przechodniów.
Dywanowy pył pokrywa ziemię jak chińska podróbka śniegu.
Zapachy na klatkach hipnotyzują sąsiadów.
Jedynie dzieci sobą pozostają - gawiedzią rozwrzeszczaną.
wszystko oczekuje…
Myśli -niczym białe kruszynki w szklanej kuli z górskim widokiem- po głowie krążą.
Oj czego w niej już dzisiaj nie było.
Ale opadają po czasie zmęczeniem utulone, nie pobudzane ręki ruchem.
Najchętniej tylko bym oddychał wpatrzony w czasoprzestrzeń biernie.
Czyżby zapowiedź świątecznego lenistwa:)
Mrugam czasem powieką raczej z przyzwyczajenia niż potrzeby….
wszystko oczekuje….
.
dodane:
25-01-2008 ... przez:
raq ... jako myśli kolorowe, promieniste ... wciąż brak komentarzy »
…DLACZEGO…
by ludzi pokochać trzeba od nich uciec
by docenić światłość w mrok należy przepaść
miłość smakuje po dniach samotności
śmiech szczerością zaskoczy gdyśmy smutkiem skażeni…
..CZASEM…
tęczę najtrafniej wydobędzie nieba ciemność
smak wody docenią usta spragnionego
czułość dotyku odda strudzone ciało
tęsknotę serca ozdobi chłodna obojętność
…BYWA TAK…
smak goryczy zamknięty jest w miodzie
łaknienie gwary odnajdziemy w ciszy
nienawiść jest tylko krokiem uwielbienia
radość prowadzi czasem do cierpienia
…CIĘŻKO…
czernią i bielą zgłębić smak kolorów
namiętnością zmiękczyć serce z lodu
pozostać wolnym w decyzji chaosie
istnieć z piętnem śmierci w twarzy grymasie…

dodane:
25-01-2008 ... przez:
raq ... jako promieniste ... wciąż brak komentarzy »